|
Impreza dla mieszkańców Dzielnicy Bielany - Rytro 17 - 20 września 2009 r. |
|
23.09.2009. |
|
W dniach 17 – 20 września 2009 r odbyła się czterodniowa impreza rekreacyjno - turystyczna dla starszych mieszkańców Bielan. Po przyjeździe do Rytra uczestnicy zostali zakwaterowani w Domu Wypoczynkowym „U Jędrusia". Po obiedzie udali się na spacer. Wieczorem odbyła się impreza integracyjna z tańcami. Następnego dnia rano wyruszyliśmy na Słowację.
Zwiedziliśmy Zamek Spiski (Spišský hrad) - największy w środkowej Europie, zabytkowy kompleks zamkowy z przełomu XI i XII wieku i następnie Bardejov – najbardziej gotyckie miasto Słowacji. Jego centrum tworzy kompleks zabytkowych kamienic mieszczańskich . W samym środku rynku stoi ratusz z początku XVI wieku. Najcenniejszym zabytkiem jest Bazylika św.Idziego z XIV w. . Kompleks zabytkowych budynków otoczony jest równoległym ciągiem miejskich murów obronnych. Zamek Spiski i stare miasto w Badejowie zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kolejnego dnia udaliśmy się do Krynicy Zdroju, zwanej "perłą uzdrowisk polskich" położonej we wschodniej części Beskidu Sądeckiego. Głównym bogactwem naturalnym tej ziemi są wody mineralne. Klimat Krynicy ma walory klimatu podalpejskiego. Uczestnicy imprezy wjechali kolejką gondolową na Jaworzynę Krynicką i kolejką linową na Górę Parkową. Spacerując po Krynicy wstąpiliśmy do pijalni wód mineralnych. Potem uczestniczyliśmy w spływie łodziami Doliną Popradu z Piwnicznej Zdroju do Rytra, w trakcie którego mogliśmy podziwiać przedzierającą się przez górotwór Karpat rzekę Poprad, tworzącą malowniczy przełom z licznymi meandrami. Wieczorem odbył się grill pożegnalny. Czwartego dnia po śniadaniu nastąpił wyjazd do Warszawy. Po drodze zatrzymaliśmy się w Busku Zdroju - jednym z najstarszych uzdrowisk w Polsce. W Parku Zdrojowym znajduje się sanatorium „Marconi” - obiekt w którym dawniej mieściły się „Łazienki”. Wybudowany przez znanego architekta włoskiego pochodzenia Henryka Marconiego został oddany do użytku w 1836 roku. Z Buska udaliśmy się prosto do Warszawy.                        |